O wszystkim (Reklama: ,)
Natalon okazał chęć udziału w eksperymencie, który miał wyłonić mistrza nowej sztuki kopania głębokich szybów. Postarał się o whery–stróże, licząc na wykorzystanie ich zdolności do wykrywania wężów tunelowych i gazów wybuchowych oraz bezwonnego, śmiercionośnego tlenku węgla, który mógł zabić każdego, kto nie zachowa ostrożności. Brittel słyszał, że whery–stróże to dość tajemnicze stworzenia o raczej pospolitych umiejętnościach. Zamierzał uważnie obserwować postępy w Obozie Natalona, a przede wszystkim mieć oko na pracę wherów–stróżów i ich opiekunów. ROZDZIAŁ 1 W świetle poranka patrzę, Jak z daleka przybywa mój smok. Kindan był tak bardzo podekscytowany, że aż podskakiwał, biegnąc na szczyt, gdzie przy bębnie i ognisku dyżurowali obserwatorzy Obozu Natalona. Są! Są! zawołał z góry Zenor. Kindan nie potrzebował zachęty, i tak pędził jak na skrzydłach. Zadyszany, dołączył do przyjaciela. Ze szczytu wyraźnie zobaczył wielkie platformy toczące się powoli dnem doliny w kierunku głównego obozu.
